Prof. Wójcikiewicz

Z Lexopedia
Skocz do: nawigacja, szukaj
Profesor Wójcikiewicz w zimowej czapce w Instytucie Ekspertyz Sądowych, przy cudzym biurku.

Były Prodziekan, kierownik Katedry Kryminalistyki. Najbardziej znany uczelniany widz programu "Piękna i geniusz", popularnego w uniwersyteckich kręgach głównie ze względu na swoje walory edukacyjne. Propagator hasła Kryminalistyka jest sexy!. Właściciel imponującej kolekcji kieliszków do jajek, maniak estetyki przestępstwa (czyli grzesz, ile chcesz, byle było ładnie). Sam lubi mówić brzydkie rzeczy, a później się ich wypierać.

Bywa w Tokio, zamieszkując wówczas Hotel Tokyo, zajadając się suszi i produktami z McDonald`sa.

Patrz także: Profesor.

Cytaty:

  • Dzielnicowy jest jak Yeti - każdy o nim słyszał, a nikt nie widział
  • Kto zacz - tak ładnie się kiedyś mówiło. Teraz jest nara... spoko... zajebiście.
  • Stoją sobie takie małolaty w bramie, piją piwo czy narkotyki.
  • Myślę, że te (prostytutki), które rozpoznawałem (termin z dziedziny taktyki kryminalistycznej - przyp. red.) trzydzieści lat temu, już są na emeryturze.
  • Były także cichodajki.
  • To wszystko było rozpirzone.
  • Dzielnicowym należy wsadzić piórko w tyłek
  • Kolejna osoba będąca na liście w załączniku (do ustawy lustracyjnej - przyp. autora) to adresówka. Kto to jest ta adresówka? Nie wiem. Może to ta, co umilała prace dysponentom?
  • Tajemnica - ja znam, a wy nie znacie. Erotyczna ekscytacja tajnymi służbami.
  • I dusza w nim doznała gwałtownego wzruszenia.
  • O, na przykład prowokuje się wymioty, jeśli ktoś przeholował z alkoholem. (podczas wykładu o prowokacji - przyp. autora)
  • I przyszli do tego wójta policjanci przebrani za gangsterów. Albo za biznesmenów. Albo za gangsterów-biznesmenów.
  • Smutne życie studenta prawa? Coś takiego nie istnieje! To jest życie jak w Madrycie!
  • Nie myślcie Państwo, że każdy temat poruszany na wykładzie będzie ociekać potem, krwią i spermą.
  • Większość z tych morderstw to tzw. morderstwa rodzinne - udręczona żona dźga nożem męża tyrana, a potem ratuje go i krzyczy: Józuś, Józuś, co ci się stało?