Pani z basenu

Z Lexopedia
Skocz do: nawigacja, szukaj
PzB pożerająca studenta.
To nie jest Pani z basenu, to jest Pani z basenem.

W skrócie PzB. Na poły mitologiczny, na poły realny twór. Oficjalnie pracownik Studium Wychowania Fizycznego UJ, według nieoficjalnych informacji pełni funkcję "bicza bożego" na niekarnych studentów I roku. Niektórzy twierdzą, że czasem "odzywa się w niej ludzkie serce", ale są to informacje niepotwierdzone (plotka wydziałowa). Prowadzi czwartkowe zajęcia WF-u w hali Wisły (tzw. czarne czwartki albo czwartkowe pogromy).

PzB specjalizuje się w instruowaniu pływania na plecach. Opanowanie tej techniki, mimo, że grozi utopieniem, jest wymagane do uzyskania zaliczenia. Studenci, którym nie powiodła się ta sztuka, zazwyczaj wymagają rehabilitacji - stosowne zajęcia prowadzi PzB.

PzB specjalizuje się również w innych, niespotykanych dotąd formach kwalifikowanej kary śmierci: pływanie żabką. Bez ruszania nogami. Zaszczyt ten dosięga jedynie studentów z półrocznym stażem na basenie.

PzB stworzyła wymyślny i zhierarchizowany system kar dyscyplinarnych (tzw. kodyfikacja PzB), grożących za przewinienia, tj. chodzenie po basenie, próba odpoczynku, próba dyskusji z prowadzącą, spóźnienie. Katalog ten obejmuje:

  1. Odesłanie do grupy "nieumiejącej pływać"
  2. Przeniesienie "na salę"
  3. Wpisanie spóźnienia
  4. Wpisanie nieobecności
  5. Sprawdzian

Podobno gdzieś pośród zagmatwanego labiryntu korytarzy w siedzibie Zakładu Wychowania Fizycznego znaleźć można plakat, na którym znajduje się zdjęcie uśmiechniętej PzB. Miejsce to jest celem pielgrzymek starzejących się nie-słoni, które przychodzą tam, by ujrzeć ten widok i - stosownie do reakcji studentów, którzy go doświadczyli - skonać. Ze śmiechu.

Motyw PzB jest bardzo popularny w kulturze. Pisał o niej już Homer:

Co bezdenną paszczęką słoną wodę żłopie,

A kiedy ją wyrzuca jak z kotła ukropie

Kipiała ona kołbań i białymi piany

Po szczyt obryzgiwała Hali Wisły ściany.

PzB pozowała także Goi do słynnego obrazu (patrz obok).

Cytaty

  • Wyciągamy ręce i nogi pracują i płyniemy. I uda. Żeby nie było wątpliwości, uda to jest tu [wskazanie na uda].
  • Proszę państwa, nie można chodzić po basenie. Basen służy do pływania. Przecież ja za was odpowiadam.
  • No i nie płyniecie. Dlaczego? Bo nie ma poślizgu!
  • A co to jest za kraul, turystyczny? No patrzcie go, krajobrazy sobie ogląda! Schowaj tą głowę pod wodę!
  • Tutaj jest basen. Tutaj się pływa. A jak się chodzi, to na salę!
  • Gdzie się pani/pan patrzy? Proszę przejść na tamten tor, jak panią/pana to interesuje. No proszę!
  • Biodra wypychamy! Nie ma pływania na siedząco!
  • Głowa patrzy na to, co robią nogi!
  • - Dlaczego pani płynie na piersiach, a nie na grzbiecie, jak kazałam?
    - Bo bym się utopiła.
    - Ale dlaczego, jak kazałam inaczej?
    - Miałam się utopić?
    - Nie wolno!
  • Proszę pokazać koledze, gdzie są nogi.
  • Musi pani zachować większy odstęp, bo was nie odróżniam.
  • Proszę nie pyskować, bo za pyskowanie przenoszę do grupy dla niepływających.
  • W czasie sprawdzania obecności sąsiedniej grupy:
    - Panowie są z mojej grupy?
    - Tak.
    - To powinniście być już dawno WE WODZIE i pływać.
  • Kto z was ma prawo jazdy? No to jak państwo zdobyli te prawa jazdy, jak państwo nie wiedzą, która strona jest prawa?!
  • Jest was za dużo, więc jak nie będziecie wykonywać moich poleceń, to będę musiała wam podziękować!
  • Pan sobie śmichy - chichy urządza, a pan kiedyś będzie uczyć dzieci!