Franciszek Longchamps de Bérier

Z Lexopedia
Skocz do: nawigacja, szukaj

/czyt. franc'szek ląszą de berje./

Zwany "Wielebnym", przez współpracowników niekiedy "księdzem to profesorem". Doktor habilitowany nauk prawnych, specjalista w zakresie prawa rzymskiego. Od 2007 profesor nadzwyczajny UJ i kierownik Zakładu Prawa Rzymskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Znany hodowca gupików. Mimo że zaprzestał hodowli po zbiorowym samobójstwie wszystkich okazów, to nie można mu przypisać dolus. Znawca rynku chusteczek higienicznych (tzw. nawyk starokawalerski). Lubi rozdawać swój zegarek studentom w trakcie wykładów. Wykazuje tendencje do przymierzania torebek studentek, równocześnie stwierdzając, że nie jest gumisiem. Właściciel i posiadacz sławnego Osiołka, którym dysponuje podczas wykładów. Mimo że w jego latyfundiach pojawiają się kolejne zastępy niewolników, w uczuciach do nich jest stały: ciągle preferuje niewolnicę Primitive i niewolnika Stichusa. Samozwańczy wynalazca pojęcia reinkarnacji. Ma kontakty z "Warszawką", plotka głosi, że zna obecną prezydent stolycy. Ku rozpaczy wielu studentek duchowny katolicki.

Pochodzi z przedwiecznego rodu jurystów. Ku rozpaczy wielbicieli rzeczonego rodu, patrz akapit powyżej.

Cytaty

  • I tak dalej, prawda. (z charakterystycznym akcentem)
  • W Warszawie jak się idzie do sklepu to się mówi: "-Poproszę pywo! -A w butelke czy w puszke?".
  • No gdzie mu pan tam zagląda?! On jest jeszcze za młody. (do studenta bawiącego się osiołkiem)
  • Prof.: Państwo są jakość wyjątkowo rozproszeni dzisiaj. Przecież do świąt [Bożego Narodzenia] jeszcze tydzień został.
    Głos z sali: Ale już dziś czuwamy przy żłobie!
    Prof.: Przy żłobie? Czy pan chce mnie obrazić?
  • Życzenia noworoczne od profesora: Życzę Wam szczęścia, bo na Titanicu mieli zdrowie i pieniądze...